Good Spy

Dobrzy szpiedzy w słusznej sprawie.

Good Spy

Festiwal wybuchających młotów czyli święto złodziei.

W San Juan de la Vega, małym miasteczku w południowo-środkowym Meksyku, co roku odbywa się festiwal, który celebruje tytułowego świętego miasta, San Juanito. Lokalna postać religijna jest popularna, chociaż nie jest technicznie uznawana przez kościół katolicki ze względu na swoją kontrowersyjną osobowość. San Juanito jest nazywany latynoskim Robin Hoodem, legendy głoszą, że okradał przejeżdżających mułami wędrowców i kupców, a skradzione łupy przekazywał biednym. Nic więc dziwnego, że święto to jako swoje przyjęli lokalni złodzieje i z dumą obnoszą się w tym czasie na ulicach.

Podobnie jak sam San Juanito, odbywający się w lutym festiwal na jego cześć jest również nietypowy. Oprócz modlitw i chóralnych śpiewów rzezimieszków, mieszkańcy tego dnia opuszczają domostwa dzierżąc młoty opatrzone własnoręcznie zrobionymi paczkami, w których znajduje się wybuchowa mieszanina proszków, chloranu i siarki. Wybuchowa wtedy gdy uderzy się nią z całej siły o beton i to właśnie robią z nią świętujący. 

Sam efekt jest widowiskowy ale i niebezpieczny, co roku do lokalnych szpitali trafia dzisiątki ofiar w tym również dzieci. Na czas trwania festiwalu do miasta sprowadzane są posiłki w postaci zaplecza medycznego z innych pobliskich regionów. Kolejnym problemem są zniszczenia jakie mikstura przyczepiona do młotu pozostawia. Mieszkańcy mimo, że przygotowują specjalne betonowe płyty w ferworze celebrowania zapominają o dobrych manierach i często uderzają w miejskie drogi dziurawiąc je jak szwajcarski ser.

Pomimo kilku prób lokalnych urzędników, aby zakazać tej szalonej praktyki tradycja trwa nieprzerwanie od 300 lat i nic nie wskazuje by nagle miała umrzeć. Tymbardziej, że co raz częściej do San Juan de la Vega przybywają turyści z całego świata by wziąć udział w tym wybuchowym wydarzeniu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Absolwent dziennikarstwa i politologii na Uniwersytecie Śląskim. Z zamiłowania podróżnik i fan piłki nożnej.