Good Spy

Dobrzy szpiedzy w słusznej sprawie.

Good Spy

Stolica włoskiej mafii.

Gdyby  powstawała lista najbardziej znanych rzeczy z danego kraju Włosi umieściliby na niej spaghetti, pizzę oraz swoją mafię i o ile z tych pierwszych dwóch mogą być zdecydowanie dumni, o tyle trzecia to raczej powód do wstydu. Gdy myślimy o włoskiej mafii pierwszym co przychodzi nam do głowy oprócz sycylijskich klimatów znanych z Ojca Chrzestnego jest Camorra, organizacja prężnie działająca od kilku wieków na południu Włoch jednoznacznie kojarząca się z Neapolem. Nie trzeba jednak udać się do stolicy Kampanii  żeby odczuć skutki jej działalności,  70 kilometrów dalej znajduje się 50 000 miasteczko, które można określić sercem i mózgiem Camorry.

Avellino miasto, które na swojej oficjalnej stronie wśród wybitnych mieszkańców obok vice przewodniczego włoskiego parlamentu podaje Milly D’Abbraccio znaną aktorkę porno, mogłoby tą listę poszerzyć o wiele więcej postaci gdyby uznać, że czołowi członkowie Camorry to wybitni obywatele. Wystarczy chociażby wspomnieć Salvatore Avellino  znanego jako “Sal” jednego z głównych mafiosów włoskich działających na terenie Nowego Jorku w ubiegłym wieku, był tak bezwzględny, że w 1985 roku został awansowany na Capo rodziny Lucchese. Sal co prawda urodził się w USA ale jego rodzina pochodziła i wyemigrowała właśnie z Avellino. Powodem wyjazdu były zatargi z prawem i konieczność ucieczki. Nic więc dziwnego, że znaczenie tego miejsca doceniają nawet filmowcy, którzy wiążą z nim głównego bohatera “Rodziny Soprano”  Tonego (ma w tym mieście swoich krewnych, stamtąd też wyemigrował jego dziadek Corrado do USA).

Avellino wita swoich gości XIX wiecznym dworcem kolejowym, którego głównym punktem jest ogromny zegar. Same miasto jest odwrotnością Neapolu. Zadbane, próżno szukać tutaj śmieci tak często widocznych w stolicy Kampanii. Najbardziej imponującym jednak miejscem jest stare miasto, mały ryneczek okraszony średniowiecznym kościółkiem w otoczeniu typowo włoskich knajpek, które oprócz pysznego jedzenia mogą uraczyć odwiedzających również noclegiem gdyż często połączone są z jakimś kameralnym hotelikiem. Ten sielski klimat to jednak tylko złudne pierwsze wrażenie, które skrywa za sobą ciemne i bardziej prawdziwe oblicze miasta.

Miejscowość praktycznie w całości zdominowana jest przez mafię, Na lokalnych murach co chwilę można spotkać hasło „La Camorra non perdona” (Camorra nie wybacza). Organizacja swoje ręce położyła na wszystkich biznesach, od drobnych kioskarzy, przez restauratorów na rynku nieruchomości kończąc. Tą ostatnią branżę mafiozi polubili najbardziej. Większość z mieszkań w centrum miasta to albo zakamuflowane domy publiczne albo pokoje i pomieszczenia do wynajęcia w popularnym systemie Airbnb. Lokale są oficjalnie własnością tzw. słupów albo prawowici właściciele muszą płacić haracz w postaci procentów od zysków. Ci, którym do głowy przyjdzie próba sprzeciwu bardzo szybko tracą zapał do walki. Nic dziwnego, skoro Avellino uchodzi za jedno z najbardziej skorumpowanych włoskich miast, a afery i skandale polityczne wybuchają w tym miejscu co kilka miesięcy. Wystarczy wspomnieć, że w ciągu ostatnich 6 lat miasto miało 4 burmistrzów, a każdy z nich odchodził w atmosferze afery.

Wolny od mafii nie jest nawet sport. Okoliczny klub piłkarski, który nigdy do wybitnych nie należał, w ostatnich latach został zdegradowany z ligi. W 2016 roku  cały świat obiegła informacja o zatrzymaniu 2 piłkarzy US Avellino i 8 członków Camorry za ustawianie wyników spotkań. W proceder zamieszani byli również lokalni politycy i biznesmani.

Skąd w tej małej mieścinie taka skala przestępczości? Wszystko przez bogatą dzielnicę willową na obrzeżach, którą w latach 80-tych bossi Camorry upatrzyli sobie na idealną do zamieszkania, przy okazji rozwijając w Avellino swoje struktury do takiego stopnia, że dziś to oni rządzą miastem. Dokładniej, rodzina Partenio, która jest znana w całym kraju ze swoich przestępstw lichwiarskich i finansowych. W ostatnich latach narodowe służby bezpieczeństwa w połączeniu z prokuraturą krajową wytoczyły im wojnę, a jej efektem były masowe aresztowania na terenie miasta. Do więzień trafiło ponad 100 osób, w tym biznesmani, politycy i szeregowi członkowie gangu, na ulice wyszło tysiące mieszkańców chcących skończyć dyktat mafii, mimo tego póki co Avellino nie straciło swojego ponurego, przestępczego klimatu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Absolwent dziennikarstwa i politologii na Uniwersytecie Śląskim. Z zamiłowania podróżnik i fan piłki nożnej.