Good Spy

Dobrzy szpiedzy w słusznej sprawie.

Good Spy

RPA w oku Wielkiego Brata.

W jednym z najbardziej podzielonych rasowo krajów świata firma o nazwie Vumacam buduje ogólnokrajową sieć nadzoru, która bada ruchy ludzi pod kątem „nietypowych zachowań”.

“Żebracy, złodzieje i włóczędzy nie są mile widziani” takie hasło powinno być przed wjazdem do dzielnicy  Parkhurst w Południowej Afryce, średniej klasy białego osiedla liczącego około 5000 osób, na obrzeżach Johannesburga. Przestępczość panująca w RPA również na tle rasowym spowodowała, że mieszkańcy tych terenów czują się zagrożeni, aby zwalczać przestępczość miejscowi wymyślili rozwiązanie – umieścić wszędzie kamery monitorujące.

Nie są to jednak tradycyjne sieci kamer znane nam dzisiaj ze sklepów czy ulic. Dzięki postępowi techniki i sztucznej inteligencji systemy CCTV są tam wyposażone w zaawansowane analizy wideo, które oprócz pojedynczych twarzy mogą śledzić szeroki zakres zachowań, obiektów i wzorców. Uzbrojone w nową, potężną technologię systemy monitoringu często więc kategoryzują i śledzą ludzi jeszcze przed dokonaniem przez nich zabronionego czynu.

W 2014 r. prasa południowoafrykańska poinformowała, że dzielnice w Johannesburgu i Kapsztadzie będą jednymi z pierwszych obszarów mieszkalnych w Afryce, które otrzymają światłowód do domu (FTTH), inicjatywę kierowaną przez dwa nowe, ambitne startupy, Fibrehoods i Vumatel. Opinia publiczna została przekonana, że ​​jest to jedynie rozszerzenie Internetu światłowodowego na gospodarstwa domowe spragnione szybkiej łączności. Nie powiedziano im, że projekt światłowodowy został stworzony tak naprawdę na potrzeby zaawansowanego nadzoru.

Przez lata wiele firm ochroniarskich korzystało z kamer CCTV, ale były one tradycyjne: rozmyte kamery o niskiej rozdzielczości zasilające pomieszczenie kontrolne za pomocą drutu miedzianego lub internetu Wi-Fi, obserwowane przez osobę siedzącą przed gigantycznym panelem ekranów. Zdjęcia z kamery były zbyt liczne i nudne, by efektywnie je obserwować, więc oficerowie w terenie mieli za zadanie patrolować okolicę.

Południowoafrykańskie prywatne firmy ochroniarskie zatrudniają ponad 500 000 ochroniarzy – więcej niż policja i wojsko razem wzięte, ale strażnicy nie mogą być wszędzie przez cały czas, a większość obszarów pozostawała niezauważona przez władze.

Inteligentny monitoring CCTV, wspierany przez sztuczną inteligencję, ma na celu rozwiązanie tego problemu. Systemy przeprowadzają analizy wideo w celu rozpoznania rzeczy w filmie, takich jak przedmioty lub zachowania. Przy wystarczającej liczbie kamer, komputery mogą inteligentnie „obserwować” okolicę i powiadamiać prywatne siły bezpieczeństwa w czasie rzeczywistym, gdy algorytm wykryje coś, co uważa za podejrzane.

Szybki Internet ma kluczowe znaczenie dla inteligentnych sieci CCTV aby uzyskać wysokiej jakości analitykę wideo, kanały wideo muszą być w wysokiej rozdzielczości. Podobnie jak ludzie sztuczna inteligencja stara się rozpoznać rzeczy na rozmytych obrazach. Jednak filmy w wysokiej rozdzielczości używają dużej ilości danych, aby przesyłać strumieniowo wideo HD do pokoju kontrolnego w celu monitorowania i analizy potrzebne było szybkie i niezawodne łącze.

Mózgiem całej inwestycji inteligentnych sieci nadzoru w Afryce Południowej jest Ricky Croock, współzałożyciel i dyrektor generalny Vumacam. Przed powstaniem Vumacam w 2016 r. Croock był prezesem prywatnej firmy ochroniarskiej CSS Tactical, która patrolowała ulice jednostkami składającymi się z uzbrojonych strażników w opancerzonych pojazdach, wspomagana przez monitoring CCTV. CSS Tactical była jedną z pierwszych firm, która przyjęła „proaktywne” podejście do bezpieczeństwa nieruchomości.To znaczy, że zamiast reagować na zdarzenie wykrywała je wcześniej.

Pierwszą innowacją technologiczną Croocka było objęcie garści przedmieść kamerami i zintegrowanie analityki wideo z prywatnymi patrolami bezpieczeństwa. Około 2008 r. Croock i CSS Tactical zaczęli używać oprogramowania o nazwie iSentry w codziennej działalności.

iSentry został opracowany dla australijskiego wojska w celu wykrywania „niezwykłych” zachowań. Działa poprzez zamocowanie kamery w jednym miejscu i umożliwienie filmowania przez dłuższy czas. W końcu oprogramowanie uczy się, czego szukać. Wysyła alarmy, gdy stwierdzi, że coś jest „nienormalne” jak przechadzanie się pieszych lub przejazd minivanów i nadaje priorytet tym strumieniom wideo do przeglądu przez operatorów w pomieszczeniu kontrolnym.

Strażnicy otrzymują monity, aby zdecydować, czy zdarzenie jest godne uwagi lub podejrzane, mogą odrzucić lub sklasyfikować takie zdarzenie jako „jedna osoba”, „taksówka” lub „incydent drogowy”. Ich ciągły wkład rozwijał system, który dzisiaj sam potrafi przez to określić, co jest „normalne” a jaka sytuacja jest nietypowa.

Zasadnicze pytanie z kwestii tych etycznych jakie samo się nasuwa to takie, czy pełna inwigilacja i brak domniemania niewinności nie uderza w podstawowe prawa człowieka, czy system i technologia powinna ludziom narzucać tzw. “myślozbrodnię”, a może skala przestępczości w RPA powoduje, że taki rodzaj prewencji jest jedynym skutecznym sposobem walki z nią?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Absolwent dziennikarstwa i politologii na Uniwersytecie Śląskim. Z zamiłowania podróżnik i fan piłki nożnej.