Good Spy

Dobrzy szpiedzy w słusznej sprawie.

Good Spy

Livorno FC, włoska mekka komunistów.

Położony w zachodniej Toskanii port Livorno zawsze był buntowniczym miastem, a mentalność ta znajduje odzwierciedlenie w ich pojęciu futbolu. Miasto to ze względu na swój charakter, było pełne przybyszy, przenikających się kultur, religii oraz języków. Towarzysząca temu miksowi bieda spowodowała, że w 1921 roku założono w Livorno Włoską Partię Komunistyczną, a w czasach 2 wojny światowej to tam zorganizowano pierwsze oddziały Brygady Garibaldiego będące partyzantką walczącą z dyktatem Mussoliniego i Hitlera. Miasto do dziś zachowało swoją lewicową i komunistyczną tożsamość, nic więc dziwnego, że takie wartości są również propagowane na lokalnym stadionie imienia Armando Picchiego gdzie swoje mecze rozgrywa Livorno FC.

Klub, który od początku swojej historii występował w charakterystycznych amarantowych (odcień czerwonego) strojach, nigdy nie był wybitnym zespołem, w swojej historii dużo częściej grał po za najwyższą klasą rozgrywkową we Włoszech, niż w niej. Jego kibice nie należą też do najbardziej głośnych czy licznych na Półwyspie Apenińskim, ale mimo tego stali się języczkiem uwagi dla całego świata, nie tylko futbolowego.

Nie może to szokować skoro na meczach Livorno FC częściej niż piękne bramki i piłkarskie akcje można zobaczyć flagi z sierpem i młotem oraz podobizną Che Guevary, a najważniejszymi wydarzeniami dla kibiców nie są derbowe mecze, a obchodzone z wielką pompą urodziny Fidela Castro i Józefa Stalina.

Ich działania to jednak nie tylko symbole, swoje komunistyczne poglądy często wcielają w życie, powstała w 1999 roku grupa BAL (Livornese Autonomous Brigades) mająca nawiązywać do komunistycznych brygad Garibaldiego z czasów II wojny światowej, często wspierała przez marsze poparcia czy nielegalne kończące się awanturą demonstracje, lewicowe, terrorystyczne grupy ETA z Kraju Basków, czy IRA z Irlandii Północnej. W tym drugim przypadku łączy ich nawet oficjalny sojusz z kibicami Celticu Glasgow, którzy mimo, że formalnie są Szkotami, uważają się za spadkobierców tradycji irlandzkich i wielu z nich brało udział w wojnie domowej w Irlandii.

Do największego skandalu doszło jednak w 2006 roku, gdy podczas wojny w Iraku w zamachu na konwój sojuszniczych armii NATO śmierć poniosło 10 włoskich żołnierzy, minuta ciszy na stadionie w Livorno zmieniła się w litanię chóralnych śpiewów lżących z poległych Włochów i wspierających irackiego dyktatora Saddama Husajna. Ta sytuacja wywołała burzę we włoskim społeczeństwie, doprowadzając do olbrzymiej fali niechęci, zmuszając tym samym BAL formalnie do zawieszenia działalności.

Nieformalnie grupa jednak dalej istnieje, a jednym z jej symboli jest były piłkarz Livorno Cristiano Lucarelli. Były reprezentant Włoch tak zżył się z fanami z portowego miasta, że na jednej z rąk wytatuował sobie herb klubu, a pod klubową koszulką z numerem 99 nawiązującym do daty powstania BAL nosił drugą, z podobizną Che Guevary. Lucarelli swego czasu zasłynął z tego, że po jednej z awantur wszystkim chuliganom Livorno opłacił autobus pozwalający wrócić aresztowanym do domu. W wywiadach często powtarzał, że ideologia komunizmu jest mu bliska, co potwierdzał przy każdej strzelonej bramce, którą celebrował wysuniętą ręką zaciśniętą w pięść, będącą znakiem rozpoznawczym “czerwonej doktryny”.

Ostatnie 100 lat Europy to walka z dwoma totalitaryzmami. Totalitaryzmami, które pochłonęły życie dziesiątek milionów ofiar i które na prawie pół wieku podzieliły stary kontynent żelazną kurtyną. Tym bardziej szokujące jest, że właśnie w Europie komunistyczne ugrupowania i idee dalej mają racje bytu i istnieje ciche przyzwolenie zarówno władz piłkarskich jak i rządu włoskiego na propagowanie symboli tej zbrodniczej ideologii.

3 KOMENTARZE

  1. Jak można propagować tak obłędne systemy totalitarne … Mało z tego oprócz Livorno w Europie znajdziemy więcej klubów i ich sympatyków którym komunizm będzie bardzo bliski. Na pierwszą myśl przychodzi mi niemieckie St Pauli których kibice utrzymują kontakty z sympatykami Livorno ( co wcale nie powinno nas dziwić). Nie tak dawno na Millerntor ( stadion st pauli ) wśród najzagorzalszych kibiców można było zauważyć flagę z sierpem i młotem… Parę lat temu podczas jednego meczu wyjazdowego zaprezentowali taką samą oprawę. Później pewne środowiska ich broniły że zaprezentowana przez nich oprawa( młot i sierp) to symbole czegoś innego niz komunizm. To wszystko pięknie przykryte tzw. organizacją antyfaszystowska. A to właśnie największy faszyści będą nazywać siebie antyfaszystami i tego jesteśmy świadkiem w obecnych czasach. Wśród kibiców innych klubów o podobnych poglądach możemy jeszcze wspomnieć o AEK-u Ateny ( jednej z grup) i Olimpique Marsylia.

    NIE dla komunizmu
    NIE dla nazizmu
    Oba te systemu były tak obłędne i wyrządziły tyle krzywdy a znajdą się ludzie którzy to popierają( ze wskazaniem na komunizm bo tych wyznawców znajdziemy chyba nieco więcej w obecnych czasach)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Absolwent dziennikarstwa i politologii na Uniwersytecie Śląskim. Z zamiłowania podróżnik i fan piłki nożnej.