Good Spy

Dobrzy szpiedzy w słusznej sprawie.

Good Spy

Marokańscy fanatycy z miasta miłości.

II wojna światowa, właściciel nocnego klubu, Rick Blaine, spotyka swoją dawną miłość, Ilsę, która okazuje się być żoną działacza czeskiego ruchu oporu, Victora Laszlo. Dawne uczucia odżywają. Ta romantyczna opowieść, to ponoć największe miłosne, filmowe arcydzieło w historii kina,  tak mocno wplatające się w popkulturę, że  jego tytuł mimo, że jest też nazwą prawdziwego, kilkumilionowego miasta to ludziom zachodniej kultury kojarzy się jednoznacznie. Casablanca to nie jest jednak tylko miasto uniesień miłosnych Bogharta i Birgman, to nie jest nawet tylko miasto pełne kolorowych, arabskich targów, a również miejsce gdzie wbrew tradycjom czy panującym muzułmańskim prawom (prawo szariatu nieprzychylnie patrzy na sprawę piłki nożnej) narodziła się jedna z najlepszych grup kibicowskich na Świecie. Kibice Raya Casablanca.

Historia powstania

Początki klubu sięgają roku 1949, kiedy to Maroko było jeszcze kolonią zamorską Francji. Warto odnotować, że od początku tworzyli go sami Marokańczycy jest to o tyle niezwykłe, że w tamtych czasach, Francuzi chcąc uniknąć budujących się nastrojów niepodległościowych wplatali do tamtejszego sportu obywateli posiadających „trójkolorowe obywatelstwo” (nie tylko Francuzów, ale również Senegalczyków czy Algierczyków z francuskimi paszportami). Ten fakt spowodował, że klub stał się ulubieńcem tzw. klasy robotniczej, ludzi ze sfer biedniejszych i tych którzy pod panowaniem francuskim czuli się gnębieni. Ogromna rzesza kibiców, spowodowała że klub szybko piął się do góry, właściwie od razu stając się jednym z ważniejszych w swoim kraju. Gdy w 1956 roku Francuzi uznali niepodległość Maroka,była jednym z założycieli zawodowej ligi i od tamtego momentu praktycznie co rok do dzisiaj w mniejszym bądź większym stopniu bije się o mistrzostwo. Do dzisiaj zdobyli 11 mistrzostw kraju, 4 razy Afrykańską Ligę Mistrzów a raz nawet w 2013 roku byli w finale Klubowych Mistrzostw Świata gdzie przed własną publicznością przegrali z Bayernem Monachium.

Główny rywal.

Właściwie od początku jest nim tylko jeden klub, powstały dużo wcześniej Wydad Casablanca, z którym we wspólnych derbach tworzą atmosferę do tego stopnia niepowtarzalną, że kibice z każdego zakątka świata biją na nie przysłowiowymi drzwiami i oknami. Wydad powstał w 1937 roku, był klubem marokańskiej klasy średniej, czyli tych którzy pod panowaniem francuskim, żyli dość dobrze. Oba kluby do dzisiaj korzystają z tego samego obiektu, nazywającego się na cześć króla Mohameta V. Stadion może pomieścić 67 000 ludzi, a oba zespoły tak bardzo się od siebie separują, że podzielono trybuny na część północną i południową, tak by Ci najbardziej zagorzali sympatycy nie musieli korzystać z tych samych miejsc.

Ruch kibicowski.

Raya Casablanca jest jednym z nielicznych klubów, na których działają 2 grupy ultras.
Ultras Green-Boys 05 i Ultras Eagels 06 jak same nazwy wskazują powstały delikatnie ponad dekadę temu. Jest to efekt różnej wizji działania na początku istnienia, (podział w Green Boys kilka miesięcy po powstaniu). Choć trudno mówić o jakiejś wrogości, kilka lat później doszło do pojednania, a dzisiaj mimo, że obie grupy działają głównie wspólnie to zachowali swoją odrębność znacząc niejako swoje początki i skąd się wywodzą.

Południowa część obiektu Mohameda V ta zdominowana przez radykalnych fanów Raya składa się z 4 sektorów a całość nosi nazwę LMAGANA co w wolnym tłumaczeniu można odczytać jako „dla przemawiających”. Charakteryzuje się ona niezwykle równym i melodycznym dopingiem i rytmicznym biciem bębnów,a czasem nawet szalonym tańcem wyglądającym dość niebezpiecznie. Na najważniejszych meczach na trybunie bierze udział nawet kilkunastu bębniarzy co daje imponujący rezultat.

Jeśli dodać do tego wyjazdy na mecze po kraju i kontynencie w kilkanaście tysięcy osób, oraz piękne oprawy w które zaangażowana jest praktycznie połowa 70 000 stadionu nie dziw, że magazyn Ultras World i Tifo.net co roku wybierają kibiców Raja do 10 najlepszych na Świecie. w 2015 roku zajęli nawet miejsce na podium (3 miejsce).

Taki fanatyzm w połączeniu z arabskim temperamentem to jednak nie tylko widowisko na stadionie ale i niebezpieczeństwa jakie mecze Raya za sobą niosą. Klub z Casablanki może się poszczycić niechlubnym mianem najbardziej krwawego spotkania ostatnich lat na Świecie.W 2016 roku podczas ligowej rywalizacji z Chabab Rif Al Hoceima doszło do rozróby w której rannych zostało 50 osób, a 3 poniosły śmierć. Mimo takiej tragedii, standardy bezpieczeństwa nie poprawiły się i do mniejszych incydentów dalej dochodzi regularnie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Absolwent dziennikarstwa i politologii na Uniwersytecie Śląskim. Z zamiłowania podróżnik i fan piłki nożnej.