Good Spy

Dobrzy szpiedzy w słusznej sprawie.

Good Spy Polska

Koronawirus na Ukrainie zdziesiątkuje Polskę?

Zaraza koronawirusa, która zaatakowała praktycznie całą planetę w 2020 roku pokazuje różnice między poszczególnymi państwami w kwestii zarządzania w trakcie kryzysu czy poziomu opieki medycznej. Polska, póki co z tego testu wychodzi w miarę suchą nogą, wszystko się jednak może zmienić z powodu naszego wschodniego sąsiada Ukrainy.

Przypomnijmy, że polski rząd w trakcie epidemii zdecydował się zamknąć granice dla obcokrajowców. Zakaz ten jednak nie obowiązuje ludzi posiadających pozwolenie na pracę w Polsce. Dokładnie takim legitymuje się większość z około 2 milionów Ukraińców mieszkających obecnie w kraju nad Wisłą. Te osoby więc bez problemu przekroczą granice i jedynym ich obostrzeniem będzie 14 dniowa domowa kwarantanna. Nawet jeśli 2 tygodniowa izolacja okaże się skuteczna to prędzej czy później granice zostaną otwarte ponownie i wtedy w Polsce może dojść do nawrotu zarażeń w ogromnej skali.

Czemu? Bo Ukraina kompletnie nie radzi sobie z koronawirusem. W 37 milionowym kraju do tej pory wykryto tylko 5 przypadków zarażeń . Wszystkie pochodzą od osób wracających do kraju zza granicy. Ukraińskim epidemiologom póki co nie udało się znaleźć ani jednego ogniska COVID-19.

Dramatyczne też są same liczby. Ukrainy nie stać na kupno testów, według rządowej strony covid19.com.ua ministerstwo zdrowia do tej pory posiadło ich niespełna 1000, te, które już mają schodzą jednak bardzo mozolnie gdyż w kraju brakuje laboratoriów, które taki test mogą szybko sprawdzić. Szacuje się, że do 17 marca przeprowadzono jedynie 80 badań w całym kraju. Dodając do tego fakt, że od stycznia w Kijowie, Charkowie i Doniecku panuje mocna zachorowalność na grypę i mnóstwo osób posiada jej objawy zaczynają rodzić się przerażające wnioski. Już dzisiaj u naszych wschodnich sąsiadów mogą być dziesiątki tysięcy zarażonych i setki źle zdiagnozowanych zgonów.

Władze Ukrainy zdają się rozumieć jak ogromny problem mają bo mimo teoretycznie najmniejszej liczby zarażeń w Europie wprowadziły obostrzenia równie ostre i podobne do tych w Europie Zachodniej. W większości miast nie działają szkoły i placówki urzędowe, a obywatelom zaleca się zostanie w domu.

Są to jednak tylko działania doraźne, przy tak małej ilości testów z pełnym przekonaniem można założyć, że ognisko wirusa na Ukrainie będzie się mimo to rozprzestrzeniało i gdy w Europie Zachodniej w tym Polsce będziemy już myślami przy wyciszaniu epidemii, nasz wschodni sąsiad z ogromną populacją swoich rodaków pracujących w Polsce może nam zapewnić kolejne jej ognisko.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Absolwent dziennikarstwa i politologii na Uniwersytecie Śląskim. Z zamiłowania podróżnik i fan piłki nożnej.